Wednesday, 17 June 2015

Bułeczki z dżemikiem

Czuję, że pogoda powoli wraca. Czy u Was ostatnio też było tak chłodno? Bo ja zdecydowanie wole jak jest ciepło.
Ostatnio praktycznie nic nie robię tylko miotam się po kątach. Postęp nastąpił wczoraj, ponieważ wzięłam się za pieczenie. Po raz pierwszy ruszyłam pieczenie ciasta z owocami i.... udało mi się! Pozaznaczałam już sobie kilkanaście przepisów i będę eksperymentować, niektóre przepisy wręcz wołają o wykonanie :D
Dziś także planowałam zrobić coś produktywnego, ale jakoś tak się zasiedziałam, a teraz piszę post. Próbowałam podejść do malowania, ale oczywiście nigdzie w domu nie ma ani kropli białej farby. A ja niestety bez niej nic nie zrobię. 
Popołudniu powinnam iść na zakupy z Syl, która planuje kupić prezent urodzinowy dla Ju. W sumie nie wiem czy pójdę, chociaż przydało by się upolować jakąś sukienkę letnią i oczywiście tą pechową białą farbę! Jednak ja najlepiej wskoczyłabym do basenu lub leżała na trawie :X Dlaczego, gdy się na nic nie ma czasu to ma się tysiąc chęci na wszystko, a jak już się ma ten czas to chce się tylko spać?

*** 

Udało mi się wykorzystać deseczkę, która leżała i nigdy nie miałam gdzie ją wcisnąć. Tu oto kompozycja z bułeczkami i morelowym, pomarańczowym lub radioaktywnym dżemem :)




I upieczone ciasto:



Ah ta moja fotografia kulinarna xD





Saturday, 23 May 2015

Kawa :D

Jestem najbardziej beznadziejną Bloggerką na świecie xD
Ostatni post był praktycznie miesiąc temu. Muszę to szybko zmienić, bo zaczynają mi się pajęczyny tu pojawiać :D
Rok szkolny już prawie, że się skończył. Zostało kilka poprawek na lepszą ocenę i wreszcie będzie można robić co się chce. Szykują się ambitne plany. Na liście mnóstwo wzorów do stworzenia z modeliny, do  narysowania, pomysły na spędzenie upragnionego czasu z młodszym bratem i plany uzbierania na.... keyboard. Planuję nauczyć się na czymś grać, a klawisze są mi najbliższe :D Było by też dobrze na wakacje poprawić formę, bo rozleniwiłam się przez ten rok szkolny ;_;
Zaraz wracam do skończenia pracy na plastykę, a teraz prezentuje breloczek, w którym po raz pierwszy wykorzystałam kawę :D



Już w poniedziałek wyczekany wyjazd do Berlina. Muszę wstać o 4, mam nadzieję, że dam radę :D




Saturday, 18 April 2015

Czekoladowe ciasto zminiaturyzowane :)

Nareszcie nastał jak dla mnie krótki czas wolności :) Egzaminy gimnazjalne będą dla mnie dniami wolnymi, a w poniedziałek każda lekcja będzie trwać 30 minut. Z drugiej strony przez ten czas będę musiała uczyć się do sprawdzianów, robić dodatkowe prace i szykować projekty. 
Dziś na szczęście udało mi się znaleźć czas i rano z Ju szalałyśmy na basenie. W sumie nigdy nie byłam jeszcze na basenie w kwietniu xD. Jak łatwo się domyślić nic teraz nie chce mi się robić, ale zaraz zrzucę się z krzesła i pokombinuje coś.
Z większość ciast najbardziej smakują mi te czekoladowe. Tak więc zrobiłam sobie mini ciasto w formie breloczka :)




Nareszcie znalazłam wykorzystanie dla tej zawieszki :D


 

Monday, 6 April 2015

Nyanki! :D

Jak Wam minął świąteczny czas? Mi w sumie wolny czas minął strasznie szybko, sama w sumie nie wiem na czym. Zdążyłam zaledwie zaplanować mały remont pokoju. Wstępnie zrobiłam sobie duży porządek i tu oświadczam, że powoli ucinam handmade. Modelina = pieniądze. Wolę jednak wydać kieszonkowe na coś innego :) Ale nie martwcie się! Modeliny zostało mi sporo i muszę ją zużyć. Co znaczy, że jeszcze kilkanaście wzorów na pewno powstanie. A jak już braknie modeliny.. będę zajmować się szyciem. 
Jutro jest ostatni dzień wolnego i znowu muszę iść do szkoły. A w czwartek szykuje się kartkówka, w piątek test... Wolę na razie o tym nie myśleć xD
Dziś postanawiam pokazać jedne z moich najlepszych kolczyków, które zrobiłam! To dzięki miłości do Nyan Cat'a :D








Sunday, 22 February 2015

Pozdrawiam KatyCats!

Przepraszam wszystkich za zastój na blogu, za brak moich komentarzy pod postami. Prawda jest taka, że mam mnóstwo nauki i muszę uczyć się na 4 dni do przodu. A wszystko przez koncert. Prawda jest taka, że zaczynam wariować. Jeszcze tylko 2 dni! A jeszcze nie dawno było to 4 miesiące.. Ależ ten czas leci. Mam nadzieję, że uda mi się zmontować jakiś mądry post z koncertu. Jednak nie oczekujcie mnie wcześniej niż w piątek :x Zostało mi jeszcze wycinanie serduszek na akcję koncertową, przygotowanie włosów (:3) i połączenie tego wszystkiego z nauką. Ale jak?
Twerking Ice-Cream! Taki mały słodziak z ,,This is how we do".



 Serduszka <3