Długo zabierałam się do opublikowania tego zwierzaka. Planowałam zrobić kota w innej wersji kolorystycznej.
Bardzo mi się podoba <3 Bardzo rzadko mieszam kolory, ale zrobiłam wyjątek :) Kotek obecnie wylądował przy kluczach mojej kochanej babci.
Przez nasze miasto dziś przejeżdżali rowerzyści. W centrum był korek i Pinokia trochę się do mnie spóźniła. Próbowała nauczyć mnie beadingu szydełkowego. Strasznie podoba mi się ta technika i wiem, że niezwykle rzeczy z tego wychodzą, ale jakoś mi to nie wychodzi :(. Już wiem jak to robić, ale po pierwszym rzędzie strasznie się gubię.
Za 2 dni moje urodziny :3
Na razie muszę się cieszyć takim upolowanym notesem:
Fajny kotek :)
ReplyDeleteKiciuś o wiele lepiej wyglądałby w jednolitych kolorach. Notes bardzo fajny, takiego jeszcze nigdy nie widziałam :P
ReplyDeleteMi się tam podoba. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia <3
DeleteWyszedł super :) Wg mnie wygląda lepiej niż ten biało-czarny :P
ReplyDeleteSłodka kicia :D
ReplyDeleteKotek słodziutki...mieszanie kolorów naprawdę bardzo dobrze ci wychodzi:)Wszystkiego najlepszego...Mam pytanie, gdzie upolowałaś taki śliczny notesik?
ReplyDeletemuliniane-cudenka.blogspot.com
Pozdrawiam
Kotek bardzo fajnie Ci wyszedł :) Notesik jest prześliczny :)
ReplyDeletefajny kotek:)
ReplyDeleteWszystkiego najlepszego!!!
ReplyDeleteKotek prześliczny ;)
Wydaje mi się, że mamy ten sam problem jeśli chodzi o beading. Dwa pierwsze rządki wychodzą mi bardzo dobrze, a już później kicha. Koraliki się mieszają i uciekają gdzieś do innych rzędów. No trudno, trzeba ćwiczyć. Mam nadzieję, że Ci się uda, bo te bransoletki są cudowne :)
Kotek śliczny, sto lat, sto lat ! :D
ReplyDeleteKotek jest przeuroczy :D
ReplyDeleteŚliczny kiciuś. :)
ReplyDelete