sobota, 25 października 2014

Próby sutaszu...

Jestem beznadziejna w organizacji swojego czasu. Normalka.
Mój weekend jak zwykle został zajęty przez moich ziomków. Wczoraj musiałam zrobić plakaty, a dziś.... nagrywałam reklamę witamin gdzie byłam wnuczką rolnika xD Moja szkoła mnie zaskakuje z tymi zadaniami. U Was też tak jest?
Powinnam wziąć się do roboty, ponieważ na poniedziałek muszę wymyślić nowe wzory torcików. Ciekawe ile mi to zajmie...
Moje eksperymenty z sutaszem skończyłam na czymś takim. Mam jeszcze wisiorek, ale muszę go skończyć. Ta zawieszka miała być bransoletką, ale straciłam chęci na jej kończenie i została taka.




Uwielbiam ten neonowy żółty bardzo mi się spodobał :)



8 komentarzy:

  1. Fajny wisiorek :) ja też mam problemy z organizacją czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie to wygląda :) Musisz mieć świetną szkołę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na pierwsze koty za płoty to ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne wykonanie,też swego czasu chciałam się zająć soutachem,ale na rynku pełno jest tego typu rękodzieł.Trudno się wybić...ale jeśli planujesz ich sprzedaż to oczywiście życzę powodzenia! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podoba! Wygląda jak gitara XD

    OdpowiedzUsuń
  6. jak na 'próby' to wyszło Ci świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Wszystkie czytam i odpowiadam jeśli jest taka potrzeba :)