środa, 29 października 2014

Biały króliczek z kołnierzykiem

Powinnam wziąć się za matmę, ale co tam post ważniejszy :)
Jak mija Wam czas przed świątecznym weekendem? Naprawdę jestem zła, że święta wypadają w weekend. Nici z wolnego :/ U mnie czas leci jakoś spokojnie - ale to tylko do następnego tygodnia.
Ostatnio usiłuję rzucić czytanie książek (:D), bo zabierają mi zbyt wiele czasu... W końcu jak tu się oderwać, gdy jest się w jakimś przejmującym momencie. A potem jakimś cudem już jest późno. A tyle rzeczy do zrobienia. Chyba skończę dwie książki, które wzięłam z biblioteki i poświęcę się modelinie :) Ostatnio coś mnie natchnęło na zimowe wzory.
Ten króliczek powstał gdzieś dzięki inspiracji z pewnej pracy. Był to po prostu biały królik ;) Mój ma za to tylko twarz i dodałam mu kołnierzyk :D Służy jako broszka.








sobota, 25 października 2014

Próby sutaszu...

Jestem beznadziejna w organizacji swojego czasu. Normalka.
Mój weekend jak zwykle został zajęty przez moich ziomków. Wczoraj musiałam zrobić plakaty, a dziś.... nagrywałam reklamę witamin gdzie byłam wnuczką rolnika xD Moja szkoła mnie zaskakuje z tymi zadaniami. U Was też tak jest?
Powinnam wziąć się do roboty, ponieważ na poniedziałek muszę wymyślić nowe wzory torcików. Ciekawe ile mi to zajmie...
Moje eksperymenty z sutaszem skończyłam na czymś takim. Mam jeszcze wisiorek, ale muszę go skończyć. Ta zawieszka miała być bransoletką, ale straciłam chęci na jej kończenie i została taka.




Uwielbiam ten neonowy żółty bardzo mi się spodobał :)



niedziela, 19 października 2014

Yankee Candle - wosk Honey Blossom #2

Kolejnym woskiem, gdzie mam już wypracowaną opinię na jego temat, stał się jasno fioletowy wosk o nazwie Honey Blossom

Krótki opis na temat wosku:

,,Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodki miód, żywiczne drewno, piżm oraz frezja."
Goodies.pl



 Moja opinia:

Wosk jest niezwykle przyjemny! Nie byłam pewna co do jego zapachu, ponieważ miód nie trafia w mój gust. Przez to ten wosk został odpalony dopiero jako ostatni. Jednak jego zapach jest przepiękny. Lekki, kwiatowy, nie wywołuje u mnie reakcji bólu głowy. Można się spodziewać, że będzie intensywny, ale to wszystko można dostosować czasem palenia. Bardzo szybko rozprzestrzenia się w pomieszczeniu, więc jest bardzo wydajny. Zdecydowanie trafia na listę wosków, do których kiedyś powrócę.


Podczas palenia ma fioletowo-przezroczysty odcień. 

Znajdziecie go TU.
A może wolicie świece, samplery itp.? Wszystko co dobre od YC jest TUTAJ.


Mieliście możliwość palenia tego wosku? Jaka jest Wasza opinia na jego temat? Jak dla mnie jest kwiatowym strzałem w dziesiątkę.





czwartek, 16 października 2014

Broszka w iście paryskim stylu :)

Ależ mi miło pachnie w pokoju ^_^ #palenie wosków w pełni. Jutro na szczęście nie mam żadnych kartkówek, więc przez cały dzień czytałam ,,Gone" 1. Czytał może ktoś? Muszę przestać marnować tyle czasu przy książkach, bo dosłownie nic nie robię. A czeka mnie wymyślanie świątecznych wzorów do biżuterii. W naszej szkole szykuje się ogromna okazja do handlowania na rzecz charytatywną. Może gdzieś w listopadzie ruszę w pełni z Mikołajami, Reniferami itd..
Ostatnio często rozmyśla nad przyszłością. Martwi mnie fakt, że nie mam pojęcia co chcę w życiu robić. Na jaki profil w liceum mam pójść? Żaden przedmiot nie ciągnie mnie do siebie jakoś wyjatkowo. Dużo myślę o profilu humanistycznym. Mogłabym być przedszkolanką albo zająć się edukacją wczesnoszkolną. Z jednej strony ostatnio myślałam o medycynie. Jednak jak pomyślę nad tym ile to trzeba rzeczy pokończyć przy medycynie i jaka to odpowiedzialność itd. to jakoś mi się odechciewa. Nie mam pojęcia czemu się tak żalę, ponieważ mam jeszcze przed sobą prawie dwa lata do namysłu. Mam nadzieję, że do tego czasu coś się zmieni.

Broszka powstałą po to, aby jakoś zużyć te wieżyczkę Eifla :D Jeszcze mam jedną w zapasie.











niedziela, 12 października 2014

Jak szybko już minęło.... gdzie jest cały rok blogowania?!

 Trochę się pospieszyłam, ale założę się, że później nie będę mieć czasu na ten post. Mianowicie dokładnie 14 października 2013 roku powstał ten blog! Pragnąc podsumować mój pierwszy roczek pooglądałam trochę archiwalnych postów i dziwię się z wielu względów. Po pierwsze- widzę jaki ogromny postęp zrobiłam w dziale modelinowym. Moje pierwsze prace są tak beznadziejne, że nawet nie wiem jak tu trafiły xD. Jednak dzięki nim widzę, że praktyka czyni mistrza (choć odrobinkę ;). Na dodatek stare posty były chaotyczne, krótkie i właściwie mało przemyślane. Ale tak to przecież bywa z początkami :)
Chcę zwrócić uwagę na statystyki, które moim zdaniem są bardzo dobre i jestem z nich dumna. Wiem, że dla innych to pewnie statystki z jednego miesiąca, ale mi one w pełni wystarczają :)

Obecna liczba wyświetleń to: 13111.
Pojawiło się tu 135 postów.
Grono obserwatorów wynosi 172.
Opublikowano 695 komentarzy.


A to taka ciekawostka do odwiedzających mnie krajów:

(Kenia?!)
To tak mój blog od strony statystycznej. A jak to wyglądało w postach, moich dziełach itp.?

Tak wyglądał pierwszy opublikowany tutaj post :)

Reszta postów była już typowo handmad'owa. Jednak zdjęcia pozostawiały sobie dużo do życzenia aż do początku 2014. Wtedy udało mi się ogarnąć i zdjęcia pojawiały się w lepszej grafice :)

Jak streścić moje prace? Oto kilka najważniejszych:



1. Te trzy prace były moimi pierwszymi w historii :D
2. A tu znowu był pierwszy ciastek...
3. Halloween na blogu.
4. Ciastek przeszedł mały tunning :D
5. Święta Bożego Narodzenia..
6. ...i oczywiście Wielkanoc :)
7. A to praca z, której jestem najbardziej dumna do dziś :)

A moje zdjęcie profilowe- pochodzi z tego posta :)

 Te pastele nawet nie są moje! :D

To na tyle z podsumowania. Cieszę się, że zdecydowałam się na blog handmade oraz, że udało mi się wytrwać ten rok. Dziękuję za to, że zawsze gdy coś napiszę mogę się spodziewać Waszej reakcji. I pozdrawiam wszystkich obserwatorów- tych co odeszli, tych co są i tych co przyjdą :)
 I oczywiście dziękuję Spalonej Artystce, dzięki której o wiele milej ogląda się mój blog. Jesteś mistrzem szablonów na bloga <3









czwartek, 9 października 2014

Rzemykowe bransoletki- wspomnienie wakacji ;)

Dawno mnie nie było i czas to naprawić. Cały czas sprawdzam nowe woski. Jednak nie będę dodawać cały czas YC, żeby obserwatorzy, którzy lubią handmade itp. się nie obrazili ;) Może woski będą się pojawiać co drugi post?
Szkoła atakuje testami - czyli właściwie norma. Wolny czas zużywam w całości na czytanie (moja koleżanka ma ,,bibliotekę" w domu), a ostatnio spodobało mi się robienie ciekawych wzorków na paznokciach ;) To wcale nie jest takie trudne :D! Po dzisiejszej lekcji plastyki pragnę nauczyć się rysować ludzi (haha- już to widzę). Na Yt można znaleźć wiele ciekawych tutoriali, które bardzo ułatwiają sprawę i po drodze trochę uczą. Jak zwykle planów wiele, a realizacji brak. Mam nadzieję, że wy macie choć trochę więcej czasu wolności niż ja ;)
Zastanawiałam się co wrzucić. Dziś stawiam na rzemykowe bransoletki. Może w przyszłości dostaną jakieś zawieszki. Ciekawe kiedy sięgnę po modelinę...








Która jest lepsza? :)

Moja paczka od kuriera na, którą czekałam 1,5 tygodnia dotarła! :3 
A tak wg wiecie, że w poniedziałek jest rocznica mojego bloga?!  Chce ktoś jakieś rocznicowe Candy? :3



sobota, 4 października 2014

Yankee Candle- mój pierwszy wosk, czyli Lake Sunset

- Post pozbawiony modeliny i wszelkich części handmad'u -
:3
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak nadeszła jesień, tak ja nabrałam ochotę na palenie świeczek. Dowiedziałam się także o istnieniu czegoś takiego jak wosk do kominka :) Zauważyłam, że wiele osób jest zachwyconych nimi, więc postanowiłam, że spróbuję. W mojej okolicy było malutkie stoisku z woskami, ale gdy chciałam zrobić zakup to stoisko się zamknęło... Tak, więc zrobiłam zamówienie na stronie Kosmetykomania. Przesyłka była bez szybkich zarzutów i dotarła do mnie w 2 dni :)
 Edit: Okazało się, że znowu otwarto nowe stoisko z woskami. Ciekawe na jak długo...

Dziś postanowiłam ocenić wosk:


Lake Sunset

Wyczytałam na internetach, że ten wosk jest najdelikatniejszy ze wszystkich. Ja tego nie mogę potwierdzić, ponieważ  nie miałam wszystkich wosków (:3). Jednak po jego odpaleniu wyczuwam, że jest dość słodki i po kilku minutach musiałam go zgasić, bo robił mi się zbyt intensywny i trochę bolała mnie od niego głowa. Zapach po nim utrzymywał mi się przez 2 dni w pokoju, więc na razie był moim najdłużej utrzymującym się woskiem. Jednak ostatecznie chyba nie będę go kupować przy następnym zamówieniu, ponieważ wolę cytrusowe zapachy. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia w oryginalnym opakowaniu, ponieważ poszedł od razu w ruch :3







Ten wosk możecie zakupić TU.
A TU możecie zobaczyć pełną ofertę YC :)

Palicie w kominku woski? Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z nimi, ale mam w posiadaniu już ich 6. Zobaczymy jak będzie dalej, ponieważ w świece YC na pewno nie będę inwestować....

środa, 1 października 2014

Uskrzydlone kolczyki

Pochłania mnie masakryczny brak czasu. Zresztą chyba większość osób teraz tak ma ;) Ciągle trzeba się uczyć, weekendy mam zawalone pracą przy projektach, a jeszcze wpadnie jakiś wyjazd sobotni... I cały czas gdzieś się traci. Mam 3 książki, które czekają na przeczytanie już nie mówiąc o tworzeniu. Ostatni raz chyba zrobiłam coś na początku września :( Mam nadzieję, że w końcu znajdę trochę czasu na modelinę, sutasz czy wznowie próby beadingu na krośnie :D Jutro będę mieć możliwość namalowania czegoś, ponieważ wychodzę na plener :) 
Czekam niecierpliwie na pewnego kuriera :3 Mam nadzieję, że się gdzieś nie zgubi z paczką, bo przez niego nie mam na nic kasy :/
Te kolczyki powstały dzięki koralikom, które gdzieś w starej biżuterii odnalazła mi mama- świetnie się mienią :) No i wreszcie pozbyłam się tych małych skrzydeł :)






Październik mija na moim blogu pod znakiem Igrzysk Śmierci (część druga). Czas na nowy kursor :D!