środa, 30 lipca 2014

Bransoletko we nowości!

Mam dość braku internetu. Nie mogę sprawdzać nic oprócz poczty. Po kilku dniach mam masakryczne spamy na fb i w waszych postach na Bloggerze....
Dziś jestem poza domem, więc mam Wi-Fi  :)
U mnie obecnie wakacyjna nuda. Jutro wybieram się z dziewczynami do Antime, która niestety mieszka w innym mieście. Spotkam ją pierwszy raz od zakończenia wakacji. Oprócz tego w następny piątek trochę się zabawimy z dziewczynami, bo mam urodziny :D  Boję się jakie one mi prezenty wymyśliły (w końcu ja kupiłam Białej Lukrecji różowego jednorożca xD)
Na Srebrnej Agrafce dodałam takie bransoletki. Kocham bawić się sznurkami skręcanymi!









A tu przyszła moja nagroda w ostatnim rozdaniu...
 Kosmetyków nigdy za wiele.

 
Moje Candy jest bliskie końca..... Także zgłaszać się! :D

http://my-new-passion.blogspot.com/2014/07/candy-z-hamstercia-czyli-moja-maa.html

sobota, 26 lipca 2014

Wyzwanie Kreatywnego Kufra czyli mój kogucik :D

Publikuję moją pracę na wyzwanie jak zwykle na sam koniec. Inspiracją obecnego wyzwania jest miasto Łowicz. Gdy trochę się dowiedziałam o jego sztuce od razu wpadłam na kilka pomysłów. Postanowiłam zrealizować ten z modelinowym kogutem  :) Jego wykonanie było dość pracochłonne, ponieważ musiałam przygotowywać szablony i dość często chłodzić modelinę w lodówce, ale się udało :)
 Kogucik jest broszką. Znając  życie moje szanse są marne, bo już jest dodane 19 GENIALNYCH prac, no cóż.....





-a tu broszka zawieszona na bluzce :)

-----------------------------------------------------------------------------------------

 
-----------------------------------------------------------------------------------------

piątek, 25 lipca 2014

Wyczekiwany kotek!

Przepraszam, że ten post pojawia się dopiero dziś. Obiecałam, a się nie udało.... A tak bardzo chciałam go dodać jeszcze wczoraj :(
Tak więc wczoraj po południu wzięłam się do lepienia kotka z kolekcji zwierzątek. Był on wyczekiwanym wzorem więc szybko się nim zajęłam. Poszłam do sklepu po modelinę (nagły brak czarnego koloru), ulepiłam, upiekłam (o 15 minut za dużo, ale moja modelina jest dziwna- nie pali się nawet po takim długim trzymaniu w piekarniku), pomalowałam, zmontowałam i już chciałam dodać.... ale siadł internet. Mój modem totalnie się wywalił z systemu, nie szło go odpalić i zostałam bez neta :( Tak więc jestem na 2 dniowym wypadzie u dziadków, którzy mają Wi-Fi :D
Oto kotek. Dodam go na Srebrną Agrafkę gdzieś koło 21, bo jeszcze muszę się zająć bratem :/





W przyszłości będę ich tworzyć na pewno więcej i to w różnych wersjach kolorystycznych :)



środa, 23 lipca 2014

Wielkie wejście króliczka i czas na porządek

Witam wszystkich :3 :3 Jak łatwo jest zauważyć mój blog TOTALNIE nie wygląda tak jak wcześniej. A wszystko za sprawą tego, że zamówiłam sobie wygląd u autorki bloga Rękodzieło S&L. Jestem mega zadowolona z wyglądu, bo strasznie denerwował mnie mój dawny. Za każdym razem, gdy chciałam  coś zmienić było jeszcze gorzej :(  A teraz mam mój wymarzony przepiękny wygląd i jest świetnie. Naprawdę polecam, polecam!!

Do spraw organizacyjnych dorzucę fakt, że założyłam funpage bloga :) Serdecznie wszystkich 
zapraszam:


Będę tam wstawiać mnóstwo zdjęć takich ,,za kulisami bloga " ;).

A ostatnią sprawą jaką do Was mam to to, że otwarłam sklepik!!! I choć na razie są tam dostępne tylko moje ukochane milusińskie zwierzaczki to już zapowiadam, że będę tam dodawać mnóstwo bransoletek :)
Dziś zrobiłam 4 bazy, więc będzie co dodawać :3


Oto wielka premiera mojego kicusia, który dołącza do serii zwierzątek i razem z resztą jest już dostępny na sklepie :)






Uwielbiam je lepić <3
Ja odchodzę pobawić HTML, bo uciekli mi Top Komentatorzy :3

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ostatnia część bransoletek- czy na pewno?

Czas skończyć z serią bransoletek. Oczywiście wiadomo, że bransoletek będzie więcej, ale na razie mam w zanadrzu tylko tą. Szykuje się pewien post co do moich hitowych zwierzątek (koala i kłapouszek). Wprowadziłam nowy wzór :D 
Nowy tydzień rozpoczął się spokojniej niż poprzedni. Dziś przeszłam się z Pinokią na spacer. Pochodziłyśmy trochę po parku i pogadałyśmy jak dawniej. Byłam w tym samym parku wczoraj i to istna masakra jak potrafi się on zmienić. Wczoraj z racji, że była niedziela był hałas i tłum ludzi. A dziś świeciło pustkami... po prostu cisza. Można by powiedzieć, że ludzi wywiało :P A wystarczy tylko zmiana dnia w kalendarzu... Takie to moje rozmyślania na temat prostych spraw :)
Ale koniec z tym. Ta bransoletka właściwie z wszystkich wcześniej jest najstarsza. Użyłam tu mojego ulubionego łącznika. Uwielbiam ją :D



- i uwielbiane prze ze mnie koraliki crackle <3


A to moje dwa ulubione zdjęcia z parkowej sesji :3



piątek, 18 lipca 2014

Wygrana u Theresa Ursula's Jewellery

Dziś przychodzę z obiecanym postem o wygranej u Theresa Ursula's Jewelry. Paczuszka nadeszła już dość dawno, jednak nie umiałam zabrać się do napisania posta. Oto zawartość paczuszki:

 - foremki

 - dużo muliny

 - moje ukochane buteleczki <3

 - deseczki do decupage, które znając życie użyje do modeliny... :P

 -duuużo sutaszu

 - łańcuszek na szpulce

 -inwazja perełek!!!

 - te koraliki świetnie przydadzą mi się do sutaszu

 - jestem szczęśliwa z tych baz do pierścionków <3

 - takie mixy półfabrykatów w dwóch odcieniach

 -gratisowe kolczyki <3 Są świetne.

 - krawatki

- gratisowe kosmetyki!!! Żel do mycia już zużyłam prawie w całości, a ten balsam pachnie cudnie *_*

Oczywiście tych rzeczy było więcej, ale jak to ja zapomniałam zrobić reszcie zdjęć i je spakowałam do organizerów... Nagroda jest świetna tym bardziej, że pierwszy raz dostałam tego typu paczuszkę z Candy.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Moje wakacje od tygodnia nabrały rozpędu. Odkąd mój tata ma urlop, codziennie z samego rana gdzieś jeździmy. Zdążyłam już być w parku rozrywki, gdzie byłam na pełnym wrażeń kinie 6D. Jednak największą rzeczą, która mnie tam urzekła był dom odwrócony do góry nogami. Wrażenie w jego wnętrzu jest niezwykłe! Po obejrzeniu pierwszego piętra, już tak kręciło mi się w głowie, że z trudem weszłam na piętro. Był naprawdę dopracowany w szczegółach. Nawet znalazła się tam szafka w kuchni, a w niej były przyczepione do góry nogami herbatki!
Dziś już po raz trzeci byłam na basenie. Tym razem na krytym, ponieważ u nas padało. Powiem tyle, że wreszcie nauczyłam się pływać! Jestem z siebie dumna :D Jedyne co mnie martwi to to, że po takim pływanku totalnie nie mam siły na resztę dnia...
A wam udało się już coś zwiedzić?


PS: Nie byłabym sobą gdybym nie dodała jakiejś pracy. Oto pizza, która została ulepiona pod koniec kwietnia, a jej biedne zdjęcie czekało w ciszy na publikacje...